Kolejny koncert przechodzi do historii – za nami Budapeszt

Las komórek, aparatów fotograficznych a nawet kamer przemycili widzowie na koncert w Budapeszcie. Oficjalnie jest zakaz wnoszenia takiego sprzętu na koncert. Gdyby jednak nie było tych „ryzykantów” nie mielibyśmy tak świeżych relacji z koncertu.

„Dają czadu” jak wielka orkiestra i grają wszystkie znane i chwytające za serce utwory. Ech żal mi, że się nie wybrałam. Yanni dyryguje publicznością z równą lekkością jak prowadzi orkiestrę.

Pośród bisów doczekał się propozycji matrymonialnej. Ciekawe ile kobiet chciałoby ja mu złożyć na każdym koncercie tylko nie mają tyle śmiałości. Ta odważna dostała buziaka „na pocieszenie” a cała publiczność obietnicę, że zobaczy go za rok. Trzymam za słowo razem z Węgrami.

Z bardzo dużej liczby filmów wybrałam ci ponad godzinę nagrań. To znaczna część koncertu. można poczuć jego uroczą atmosferę, bawić się i wzruszać. Wszyscy są cudowni! Zastanawiam się tylko czy było tam aż tak gorąco, że Charlie Adams -perkusista był w bermudach?

Jutro Istambuł. Zapraszam cię na kolejna ucztę.


Podziel się wpisem

Twitter Delicious Facebook Digg Favorites More

Zostaw komentarz

Za kulisami przed koncertem w Los Angeles

Truth Of Touch – CD

Yanni Voices -CD, DVD

Tajemnice kulisów trasy koncertowej – odsłona 7,6,5,4,3,2,1













Yanni bez granic 2011

Zebrałam dla Ciebie